Planowanie finansowe, które naprawdę działa.
Przez lata obserwowaliśmy, jak wiele osób gubi się w arkuszach kalkulacyjnych i sprzecznych poradach. Postanowiliśmy to zmienić - łącząc doświadczenie mentorów z możliwościami AI.
Zaczęło się od konkretnego problemu
W 2015 roku Tomasz Wierzbicki, analityk z wieloletnim doświadczeniem w sektorze bankowym, zauważył coś niepokojącego: jego klienci wracali co roku z tymi samymi pytaniami, bo nikt nigdy nie pomógł im zbudować systemu, który działa samodzielnie.
Nie chodziło o brak wiedzy. Chodziło o brak ciągłości - jednorazowe konsultacje, które nie zostawiają po sobie niczego trwałego.
Diwepiy powstało jako odpowiedź na tę lukę. Zamiast kolejnego narzędzia do budżetowania, stworzyliśmy środowisko długoterminowego mentoringu, w którym system AI analizuje dane klienta na bieżąco, a mentor interpretuje wyniki i pomaga podejmować decyzje.
Działamy z Warszawy, obsługując klientów z całego Mazowsza i zdalnie z pozostałych regionów Polski.
działalności
stałym mentoringiem
współpracy z klientem
Jak wygląda praca z systemem AI w praktyce
Różnica między chaotycznym zarządzaniem finansami a spójnym planem jest często kwestią struktury, nie wiedzy.
Ludzie, którzy stoją za systemem
Każdy mentor w Diwepiy łączy doświadczenie z konkretnej dziedziny finansów z umiejętnością pracy z danymi generowanymi przez nasz system AI.
Założyciel i główny mentor
Tomasz Wierzbicki
Przez ponad dekadę pracował jako analityk w instytucjach finansowych, zanim zdecydował, że woli pracować bezpośrednio z ludźmi niż z raportami kwartalnymi.
Jego specjalizacja to planowanie przepływów gotówkowych dla osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą - segment, który tradycyjne doradztwo finansowe często pomija.
Specjalistka ds. systemów AI i analityki
Katarzyna Olejnik
Katarzyna odpowiada za to, żeby system AI faktycznie rozumiał kontekst finansowy klienta - nie tylko liczył, ale interpretował dane w sposób użyteczny dla mentora i klienta.
Wcześniej budowała modele predykcyjne dla sektora ubezpieczeniowego. Do Diwepiy dołączyła, bo chciała zobaczyć, jak jej praca wpływa na konkretne decyzje konkretnych ludzi.